Czarnoleskie gobeliny
 

Wśród zbiorów Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie, znajduje się niecodzienna kolekcja gobelinów, która jest przykładem mistrzostwa artystycznego współczesnych artystek-tkaczek. Kolekcja powstała w latach 1983-84, na zamówienie muzeum, w związku z jubileuszem czterechsetnej rocznicy śmierci Jana Kochanowskiego. Gobeliny są dopasowane wielkością i tematem do 6 sal wystawowych. Każda sala ma odrębny wystrój, w których tkaniny stanowią element dominujący.  

Krystyna Czarnocka - autorka dwóch czarnoleskich gobelinów zatytułowanych - Treny i Poeta czarnoleski. Absolwentka Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Warszawie -  ze szkoły Pani Eleonory Plutyńskiej, która jak twierdzi, potrafiła swoim uczniomwpoić zasady odrębności tkactwa jako dyscypliny, potrafiła odkryć i przekazać właściwości tego tworzywa, nie dostępne innym dyscyplinom”,   absolwentka Historii Sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Pracę rozpoczęła w Instytucie Sztuki PAN, opublikowała szereg opracowań z zakresu krytyki artystycznej i historii sztuki. Nieprzerwanie od 1966 roku zajmuje się twórczością w dziedzinie tkaniny artystycznej. Jej prace prezentowane były na rozlicznych  wystawach, w kraju i za granicą. Jej tkaniny są miedzy innymi w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, w zbiorach prywatnych w kraju oraz w ponad 15 krajach za granicą, między innymi: Stanach Zjednoczonych, Kanadzie Japonii, Anglii.

            Przystępując do projektowania czarnoleskich gobelinów, autorka założyła, że pierwsze wrażenie widza powinno wywołać skojarzenie z arrasami renesansowymi, ale jak podkreśla tylko pierwsze i ogólne.

Zatem kompozycja gobelinów oparta jest na tradycyjnym układzie renesansowych arrasów – bez dosłownego ich naśladowania. Nawiązaniem do nich są również ornamenty na bordiurze (obowiązujący wówczas łańcuch z kwiatami w środku i wić akantowa z kwiatami granatu jako częsty ornament renesansowy). Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku autorka na bordiurze gobelinów umieściła teksty (cytaty z utworów Kochanowskiego), jako dodatkowy ornament.

         Na gobelinie zatytułowanym Poeta czarnoleski, widzimy pomnikowe przedstawienie poety z Urszulką. Pomnik jest tu symbolem uznania i wzniesienia poety na wyżyny uprawianej przez niego twórczości; wraz z utrwaloną przez poezję i legendę ukochaną Urszulką. Jednocześnie podkreśleniem wielkości geniuszu poetyckiego są cytaty jako świadectwo tego, że sam poeta, był świadom swojej wielkości i roli jaką odegrał w poezji:
 

I wdarłem się na skałę pięknej Kaliopy,

 Gdzie dotychmiast nie było znaku polskiej stopy.

Cytat pochodzący z Psałterza Dawidów - dedykacji skierowanej do biskupa

krakowskiego Piotra Myszkowskiego. Dalej autorka zawarła fragment z utworu Muza.
           

„I opatrzył to dawno syn pięknej Latony,

Że moich kości popiół nie będzie wzgardzony”.

Po prawej stronie zacytowała piątą zwrotkę Pieśni XXIV, ksiąg wtórych:
O mnie Moskwa i będą wiedzieć Tatarowie

I różnego mieszkańcy świata Anglikowie;

Mnie Niemiec i waleczny Hiszpan, mnie poznają,

Którzy głęboki strumień Tybrowy pijają”.

Gobelin ten jest też luźnym nawiązaniem do czarnoleskiej lipy i przyrody tego miejsca; barwna łąka z licznymi stylizowanymi kwiatami. Kartusz natomiast z herbem rodziny Kochanowskich Korwin, uzupełnia jakby tożsamość Kochanowskiego i jego pozycję społeczną w ówczesnym świecie.

Gobelin zdobi bordiura o motywie kwiatowym. Całość utrzymana w tonacji zieleni, brązu i szarości.

         Gobelin zatytułowany Treny jest jeszcze bardziej oparty na symbolach i skojarzeniach. Głównym elementem jest tu „drzewo śmierci” –   uschnięte drzewo z czarnymi ptakami, a pod nim opadłe i uschłe liście też wywołują skojarzenia ze śmiercią. O drzewo wsparta jest lutnia jako porzucony instrument, symbolizujący umiłowanie muzyki i poezji ale już bezużyteczny, nikomu nie potrzebny, na którym nie zagra już „Safa słowieńska” i „Ucieszna śpiewaczka”.

 Wśród konarów „drzewa śmierci”, autorka umieściła portret trumienny Urszulki, jako przywołanie głównej bohaterki tematu. Temat przypominają również wybrane cytaty z Trenów. Po prawej stronie cytat z Trenu VIII:

„Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim

Moja droga Orszulo, tym zniknieniem swoim!

Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:

Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.

Po stronie lewej gobelinu cytat z Trenu XVI:
 

Nieszczęściu k ´woli, a swojej żałości,

Która mnie prawie przejmuje do kości ,

Lutnią i wdzięczny rym porzucić muszę,

Ledwie nie duszę.”

Całość gobelinu utrzymana w kolorach ciemnych (brązy, odcienie granatu, ciemna zieleń). Koloryt ma za zadanie potęgować żałobny nastrój.

 

Jolanta Owidzka –  Studiowała w Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Krakowie, oraz na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Warszawie. Dyplom otrzymała w pracowni tkaniny prof. Eleonory Plutyńskiej. Pracowała w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Wybitna przedstawicielką polskiej tkaniny nowoczesnej. Jolanta Owicka prezentowała swoje prace m.in. na Biennale Tkaniny w Lozannie, San Paulo oraz Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Yorku. Sztukę włókna prezentuje na rozlicznych wystawach i plenerach w kraju i na świecie. Stworzyła w Warszawie własną pracownię tkacką i zrealizowała około 50 monumentalnych tkanin do reprezentacyjnych wnętrz galerii wystawowych, teatrów, filharmonii, hoteli i banków.

 

 Dla muzeum w Czarnolesie autorka zaprojektowała i  wykonała gobelin zatytułowany Odprawa posłów greckich.Tematem jest pierwsze wykonanie tego utworu, który jest uznany przez znawców literatury za nowatorskie dzieło -  pierwszy dramat sceniczny napisany po polsku, jako nowy nieznany dotąd w literaturze gatunek. Inscenizacja utworu odbyła się w Ujazdowie – rezydencji królowej Anny Jagiellonki, w dniu 12 stycznia 1578 roku, dla uświetnienia uroczystości zaślubin Jana Zamoyskiego z Krystyną z Radziwiłłów.

Autorka przystępując do pracy nad tym gobelinem, podjęła się ustalenia realiów, dotyczących miejsca, osób obecnych na uroczystościach, ich sylwetek, stroju, oraz poznanie stylu wystawiania sztuk scenicznych w XVI wieku. Studia swoje oparła na drzeworytach, iluminowanych rękopisach oraz arrasach wawelskich.

W górnej części gobelinu, postacie autorów – wsparty na mieczu król Troi Priamus, Antenor, ucharakteryzowany na podobieństwo Kochanowskiego, rotmistrz, więzień i zamglona postać Kasandry.

Wśród gości uczestniczących w przedstawieniu widzimy króla Stefana Batorego, Annę Jagiellonkę, Jana Zamoyskiego, Krystynę Radziwiłłównę. Rozpoznać można również inne postaci jak: Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła, najstarszego brata Krystyny, Katarzynę z Lubomirskich Ostrogską, Elżbietę Zamoyską, siostrę Jana Zamoyskiego oraz Mikołaja „Rudego” Radziwiłła. Na pierwszym planie damy dworu i Wojciecha Oczkę, lekarza nadwornego, któremu powierzono inscenizację dramatu.

 Autorka swoje postacie ubrała w niezwykle barwne, renesansowe stroje. W kolorystyce dominuje jasna czerwień, złoto, zieleń i róż. W prawym, dolnym rogu gobelinu postać błazna królewskiego Stańczyka.

W bordiurze z lewej strony tarcza herbowa i insygnia godności kanclerskiej i hetmańskiej Jana Zamoyskiego, z prawej lutnia i herb Jana Kochanowskiego. Na górnej bordiurze godło królewskie Stefana Batorego, w dole tarcze z herbami Krystyny Radziwiłłówny Trąby i Jana Zamoyskiego Jelita. Pod nimi autorka umieściła dwa herby Ogończyk Szydłowieckich, matki Krystyny i Uhrowieckich Suchekownaty, matki Zamoyskiego.


Anna Urbanowicz-Krowacka -  Studia artystyczne ukończyła na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie na Wydziale Malarstwa i Tkaniny, w latach 1957-63. Do 1995 roku zajmowała się twórczością tkaniny unikatowej, później zajęła się malarstwem oraz projektowaniem zieleni. Głównym tematem projektowanych przez nią tkanin było światło. „Urzekała mnie barwa i siła światła,  jego wibrowanie i przesuwanie się na płaszczyźnie, a następnie zanikanie w fakturach tkackich, by wreszcie zaświecić prosto w oczy oglądającego”.

 

Prace jej prezentowane były na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych; prezentacjach sztuki polskiej w kraju i za granicą.

Wystawiała miedzy innymi w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, Galerii Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Warszawie, Kunstindustrimuseet w Kopenhadze, w Instytucie Kultury Polskiej w Londynie. Jej prace znajdują się w Muzeum Narodowym w Warszawie, Muzeum Sztuki w Gdyni, The Bank of Ireland w Dublinie oraz wielu kolekcjach prywatnych.

 

Autorka gobelinu Kochanowski sekretarzem króla Zygmunta Augusta. W centralnej części gobelinu na tle usłanego gwiazdami nieba i łukowych sklepień autorka przedstawiła dwie postacie. Stojąca postać Zygmunta Augusta oraz poniżej siedząca postać Jana Kochanowskiego. Poeta wsparty jest jedną ręką o niewielką kolumnę, która ma być symbolem trwałości i niezłomności jego dokonań poetyckich, także symbolem wiecznej trwałości państwa. W ręku mistrz trzyma otwartą księgę, jako symbol nauki, wiedzy, mądrości, także wszechstronnych zainteresowań króla i poety, w tym astrologią jako nową, niezwykle wówczas pasjonującą dziedziną nauki.  

Postacie otacza stylizowana roślinność. U góry gobelinu bordowa szarfa z łacińskim napisem Augustus Rex Poloniae. Gobelin utrzymany w tonacji ciemnej w odcieniach granatu i szarości.

Autorka w swojej pracy jakkolwiek bazowała na symbolice utrwalonej w renesansie, to kompozycja tego gobelinu jest wyraźnie odmienna od innych z całej kolekcji. Odeszła w swoim projekcie od konwencji renesansowego gobelinu i nie zastosowała bordiury,  a tylko zarys obramowania w dolnej części, którego zadaniem było odcięcie kompozycji od tła ekspozycji. Autorka uważała, że kompozycja tkacka robiona w czwartej ćwierci XX wieku nie wymaga bordiury, która zbyt dosłownie nawiązywałaby do stylu renesansu. Zdaniem artystki same postacie króla i poety wystarczająco określają styl epoki. Także w warstwie treściowej zawarte są liczne symbole odnoszące się do epoki takiej jak: łuki architektoniczne otaczające króla – są symbolem potęgi, podboju i znakomitych czynów króla, rośliny symbolizują tajemnicę życia, przemijanie, umieranie i odradzanie się na nowo, kwiaty są symbolem poezji, a przede wszystkim krótkotrwałości życia, liście dębu są emblematem siły i odwagi.

 

Danuta Paprowicz-Michno – Ukończyła studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie gdzie uzyskała dyplom magistra sztuki. Pracowała jako projektant w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie oraz jako projektant, kierownik i główny specjalista w Centralnym Biurze Wzornictwa Przemysłu Chemicznego i Lekkiego w Warszawie. Projektowała kilimy i gobeliny mało i wielkowymiarowe dla manufaktur krakowskich. Uczestniczyła w licznych wystawach i konkursach krajowych i zagranicznych, między innymi we Francji, Japonii, Anglii, Norwegii, Holandii, gdzie zdobywała wyróżnienia i nagrody. Jej prace znajdują się w krajowych i zagranicznych muzeach i galeriach oraz zbiorach prywatnych. Prace jej możemy oglądać w Muzeum Narodowym i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, Filharmonii Narodowej w Krakowie.

 

Gobeliny tej autorki zatytułowane są: Dysputy Jagiellońskie i Humanista z Czarnolasu. Pierwszy z nich dotyczy pobytu poety na Akademii Krakowskiej w latach 1544/49.  W centralnej części gobelinu w cieniu architektury Collegium Maius widoczne są trzy postacie , dwaj profesorowie i pośrodku postać młodego Kochanowskiego. Poeta ubrany jest w barwny strój żaka, w prawej ręce trzyma zwój papieru. Postacie profesorów ubrane również w bogate stroje według obowiązującej mody z epoki. Główną część kompozycji otacza bogato wijąca się roślinność. W prawym górnym rogu herb Uniwersytetu, lewym herb Rzeczpospolitej z czasów Zygmuntowskich. Tło gobelinu wykonane w kolorach pastelowych, w odcieniach błękitu, szarości i bieli. Postacie z gobelinu wykonane w kolorach żywych, w odcieniach czerwieni i złota.

Humanista z Czarnolasu to gobelin, który przedstawia popiersie Jana Kochanowskiego. Inspiracją do tego przedstawienia był dla artystki pomnik nagrobny z kościoła zwoleńskiego. Wokół portretu wiją się poplątane ze sobą gałęzie lipy. Gobelin ze wszystkich stron otacza wspaniała, bogato zdobiona bordiura z ptakami i motywami roślinnymi, utrzymana kolorach beżu, przechodzącego w żółcienie i brązy. U góry szarfa z datami 1530-1584, u dołu herb rodowy Kochanowskich Korwin.

Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu zrealizowalo w latach 2005-2008 projekt
"Restauracja XIX-wiecznej zabudowy Skrzydla Poludniowego Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu"
wspólrealizowany ze srodków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach programu ZPORR.