muzeum radom bip
20 lat mazowsze

NOWY JORK przed 11 września

NOWY JORK przed 11 września. Obrazy miasta na widokówkach i fotografiach z lat 90. ubiegłego wieku

  Wystawa przygotowana została dokładnie w 10. rocznicę ataku na World Trade Center. To w Nowym Jorku tak naprawdę, 11 września 2001 roku, zaczął się XXI wiek.

       Na wystawie prezentowana jest  obszerna  kolekcja widokówek i zdjęć, z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku, ukazująca różne oblicza „Wielkiego Jabłka” (tak potocznie zwykło się nazywać to największe, i najbardziej europejskie z amerykańskich miast).  Nowy Jork miał opinię miasta, które nigdy nie śpi. I  chyba niewiele pod tym względem się zmieniło. Pomimo dramatu 11 września, miasto nie zatraciło swojej dynamiki, żyje jak dawniej, i z optymizmem patrzy w przyszłość.

 

      Na widokówkach i mapach, w różnych ujęciach, zobaczyć można m.in. zabudowę tej części Dolnego Manhattanu, która po zawaleniu się gigantycznych wież, praktycznie przestała istnieć. Nowy Jork  jest jednym z najstarszych amerykańskich miast (rok założenia 1625), i przez krótki czas (w latach  1785-1790) był siedzibą władz USA. Jest o 78 lat starszy od Sankt Petersburga, założonego w 1703 roku. Manhattan, serce miasta, z lotu ptaka wygląda jak gigantyczna średniowieczna twierdza (spostrzeżenie, chyba trafne, pisarza Janusza Głowackiego).  

 

       Pomysł zorganizowania  wystawy o Nowym Jorku lat dziewięćdziesiątych ub. wieku, zrodził się pod wpływem obserwacji zachowań i reakcji nowojorczyków na wydarzenia 11 września 2001 roku, kiedy to masowo z amerykańskich sklepów z pamiątkami znikać zaczęły widokówki, mapy oraz inne gadżety, na których uwieczniony był obraz Dolnego Manhattanu. Nowojorczycy uznali, że na ich oczach tworzy się  historia. Nabrali przekonania, że ich miasto nigdy już nie będzie takie samo – nieodwracalnie zmieni  się panorama (skyline) Manhattanu.  Warto więc ocalić co się da, z jego dawnego wizerunku. 

 

       Integralną częścią ekspozycji w Muzeum im. Jacka Malczewskiego są wypowiedzi i opinie o Nowym Jorku sławnych ludzi:  Walta Whitmana, Johna Dos Passosa, Henry  L. Menckena, Maksyma Gorkiego, Trumana Capote, Kurta Vonneguta, Woody Allena, Jeana Baudrillarda,  Constanzy Poli…  Także wybitnych polskich  pisarzy, poetów, uczonych  i publicystów,  którzy w swoich podróżach po świecie otarli się o Nowy Jork:  Kazimierza Wierzyńskiego, Władysława Tatarkiewicza, Julii Hartwig, Stefana Bratkowskiego, Janusza Głowackiego, Krzysztofa Teodora Toeplitza… (posłużyliśmy się także wierszami Wisławy Szymborskiej i Adama Zagajewskiego). Te głębokie, błyskotliwe - czasami sarkastyczne i krytyczne -  spostrzeżenia i komentarze uznanych autorytetów dodatkowo ugruntowują legendę i mitologię tego niezwykłego miasta w świadomości amerykańskiej i powszechnej; do narracji o Nowym Jorku wprowadzają też jakże pożądany wątek literacki i historyczny. 

 

       Na wystawie – co zrozumiałe - nie mogło zabraknąć nawiązania do dramatu 11 września 2001 roku; de facto jest on głównym pretekstem  przygotowania ekspozycji  właśnie teraz. Lecz nie na tych wydarzeniach koncentruje się nasza uwaga. W 10. rocznicę terrorystycznego ataku na Nowy Jork, chcieliśmy pokazać przede wszystkim obraz żywego miasta z pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Zupełnie nieświadomego nadciągającej katastrofy.          

       Wystawa, w swoim założeniu, skłaniać ma do zadumy nad kruchością ludzkich cywilizacji, i nietrwałością wszelkich budowli, bo jak powiedział jeden z polskich filozofów: ”Pięć, dziesięć tysięcy lat a dzieła stworzone przez człowieka upadną; u kresu wszystkiego jest nicość”.

 

Wystawa czynna będzie do 23 września br.

tło e-riders motocykle